Nasz patron - Tomasz Zamoyski

Był długo oczekiwanym synem Jana Zamoyskiego i Barbary z Tarnowskich. Urodził się w piątek 1 IV. 1594 r. Jan Zamoyski zadbał o to, aby młody Tomasz, jedyny spadkobierca sławy i fortuny, otrzymał staranne wykształcenie. Kiedy Tomasz ukończył 6 lat, ojciec zaczął myśleć o systematycznym uporządkowaniu jego nauki. " Testamentem z 1601 roku Jan Zamoyski powierzył poecie Szymonowi Szymonowicowi kierowanie nauką i wychowaniem młodego Tomasza. Szymonowic napisał wówczas instrukcję O wychowaniu IMści Pana Tomasza, wzorując się „edukacją Aleksandra Wielkiego”, ponieważ ona „i sławna jest i dobra była” – pisał poeta. Proponował, aby kanclerz miał przy Tomaszu „dwór pedagogiczny”, jak niegdyś Filip Macedoński przy Aleksandrze. Duże znaczenie przypisywał poeta doborowi nauczycieli. Widział siebie w roli głównego wychowawcy. „Niechaj bym ja był w tej scenie… Arystotelesem” – stwierdza poeta. Słowa jego się sprawdziły. Chciał tego również hetman, pisząc, aby, „pieczę o nim miał, dyrektorem nauk jego i inspektorem był pan Simonides”. Młody Zamoyski przerabiał kurs nauk Akademii, oprócz języka łacińskiego i greckiego uczył się również języka niemieckiego, tureckiego i tatarskiego. Praca Szymonowica nie ograniczała się jedynie do ogólnego nadzoru nad nauką Tomasza. Wiemy, że napisał dla hetmanowica specjalny słownik grecko-łacińsko-polski, z którego Tomasz uczył się „wokabuł” o zwierzętach, ptakach i rybach. Wszystkie zajęcia prowadził poeta, dojeżdżając do Zamościa z pobliskiego Czernięcina, wsi w Krasnostawskiem, podarowanej mu w dożywotnią dzierżawę przez Jana Zamoyskiego. Bieg wypadków sprawił, że kierowanie wychowaniem młodego Zamoyskiego było trudne. Kłótnie i spory, jakie zapanowały w rok po śmierci kanclerza między opiekunami małoletniego Tomasza, sprawiły, że Szymonowic już nie tak chętnie przyjeżdżał do Zamościa.Z uzyskaniem w 1612 r. przez Tomasza pełnoletności zamknęła się w życiu Szymonowica ważna karta – 19 lat usług dla Zamoyskich. Tomasz Zamoyski doceniał wkład Szymonowica w jego wychowanie. W liście z Paryża z 1616 r. pisał do poety: „Nigdy nie zapomnę tych trudów, które od dzieciństwa mego podejmowałeś około mego wychowania i nauczania nie ma nikogo, komu bym w tym względzie więcej był winien niż tobie”. Zgodnie z zaleceniem ojca odbył pełną splendoru podróż "turystyczno-naukową", zwiedzając w ciągu 2 lat (XII1615-XII1617) kolejno: Gdańsk, Malbork, Elbląg, Szczecin, Lubekę, Hamburg, Kolonię, Brukselę, Antwerpię, Lejdę, Amsterdam, Londyn, Tours, Orlean, Paryż, Marsylię, Genuę, Lukkę, Neapol, Rzym, Padwę, Wenecję, a wracając do domu przez Szwajcarię, Bawarię, Śląsk, zatrzymywał się w Pradze, Poznaniu, Łowiczu i Warszawie. Przebywał na dworach królewskich, osobiście poznając Jakuba I i Ludwika XIII, oraz wielu dostojników, wodzów, dyplomatów; przyjęty był przez papieża Pawła V. W Anglii przez 5 miesięcy poznawał m.in. gospodarkę kraju. We Francji w ciągu 10 miesięcy nabywał poloru towarzyskiego i wiedzy o życiu publicznym. W Niderlandach i Włoszech studiował architekturę i inżynierię wojskową. We Włoszech też zetknął się z wspaniałą kulturą, uczestniczył w uroczystościach religijnych, w Wielki Piątek w Rzymie. Wrócił starannie wykształcony, mówiący po łacinie, grecku, niemiecku, turecku, a także po francusku, włosku, tatarsku arabsku mógł się porozumieć. Posiadał znaczną wiedzę wojskową, dobrze orientował się w zagadnieniach prawno-ustrojowych. Był oczytany, miał zdolności oratorskie, dyplomatyczną zręczność. Marzył o karierze wojskowej. W 1620 r. ożenił się z Katarzyną Ostrogską , która wniosła mu w posagu część olbrzymiej fortuny Ostrogskich tj. 6 zamków, 13 miast, 222 wsie oraz 90 folwarków, pomnażając i tak wielką fortunę Tomasza. Ich ślub odbył się w kościele jezuitów w Jarosławiu. . Mieli troje dzieci: Gryzeldę Konstancję (przyszłą żonę księcia Jeremiego Wiśniowieckiego), Joannę Barbarę (wydaną za mąż za Aleksandra Koniecpolskiego) oraz syna Jana Zamoyskiego, III ordynata zamojskiego. W tajniki życia publicznego wprowadzał go Stanisław Żółkiewski (wcześniej jego pierwszymi krokami kierował ojciec Tomasza). Szybko piął się po szczeblach kariery. Mając 23 lata był już wojewodą podolskim, rok później kijowskim, stając się niejako władcą południowo-wschodniej Rzeczypospolitej, narażonej na częste najazdy Kijowszczyzny. W 1628 został starostą generalnym krakowskim (łącznie zarządzał 8 starostami) i podkanclerzym koronnym. W 1635 otrzymał także kanclerstwo wielkie koronne. Krótko też piastował kasztelanię krakowską, ale wymarzonej buławy nie doczekał się. Uczestniczył w 19 sejmach (pierwszy raz w 1613), przemawiał (m.in. w 1624), brał udział w rokowaniach polsko-szwedzkich (1628), w wyprawach wojennych (1612, 1618, 1625, 1626). Był pierwszym w rodzie, który nie musiał się dorabiać, a jedynie korzystać z nagromadzonego bogactwa. To ono sprawiło, że startował już ze szczytów drabiny społecznej i politycznej. Nie odegrał jednak roli, do której predysponowały go na arenie Rzeczypospolitej urzędy, majątek, koligacje, wykształcenie. Nie był lubiany "dla porywczego charakteru i zbytniej w wydatkach oszczędności". Jednak obowiązki swe względem miasta i ordynacji wypełniał rzetelnie. Zakończył budowę fortyfikacji miejskich (umieścił na bastionie VII swój herb, ob. w schodach ratusza). W Zamościu podejmował rodzinę królewską (1634). Troszczył się o rozwój miasta. Wydał przywileje dla 7 cechów, sprowadził sukienników z Flandrii, wspierał miejscowych Ormian. Ufundował nowy gmach Akademii (nie dożył położenia kamienia węgielnego) oraz funkcjonującą przy niej szkołę elementarną. Wystarał się o papieskie breve ograniczające władzę biskupa nad uczelnią. Był typowym przedstawicielem epoki kontrreformacji, gorliwym katolikiem, obrońcą i dobroczyńcą kościoła. Doprowadził do wykończenia budowy Kolegiaty i jej konsekracji, obok hojnych zapisów, obdarowanej przez niego 4 wielkimi obrazami przedstawiającymi życie św. Tomasza, drogocennymi ornamentami, krzyżem srebrnym z relikwiarzem. Ufundował kościół franciszkanów i przyczynił się do wzniesienia świątyni ormiańskiej. Wspierał znacznymi sumami budowy kościołów w Szczebrzeszynie (obu), Tomaszowie i Turobinie. Potwierdzał przywileje dla miejscowych Ormian i Greków. Przedśmiertnym dziełem Tomasza był utrzymany w duchu kontrreformacji dekret o wypędzeniu arian z terenu ordynacji. Wraz z ojcem zaliczony został przez "Hagiografię Polską" w poczet postaci będących wzorem pobożności. Zmarł przedwcześnie. Klątwą jego życia był wcześnie ujawniony, przewlekły artretyzm, objawiający się stanami zapalnymi stawów, napadami bólów, wyczerpaniem, rozbiciem, w końcu owrzodzeniami. Istniała zależność między długotrwałą chorobą i cierpieniem a jego odpornością psychiczną, apatią. W celach leczniczych wyjeżdżał do Czech (1631) i Włoch (1633). "Nękany ustawicznymi bólami zmarł między 8 stycznia 1638 r. Miał 44 lata. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczył arcybiskup, 3 biskupów i wielu senatorów, urzędników, okolicznej szlachty. Zachował się portret Tomasza z okresu dzieciństwa (Muzeum Narodowe w Warszawie) i w wieku dojrzałym (Muzeum w Zamościu). Jego życiorys spisał zaufany dworzanin Stanisław Żurkowski ("Żywot Tomasza Zamoyskiego...", Lwów 1860). Powstała też współczesna biografia (Adam Witusik "Młodość Tomasza Zamoyskiego", Lublin 1977).

Wersja do druku Generuj PDF